O autorze
Barbara Dolniak z wykształcenia jest prawnikiem, absolwentką Wydziału Prawa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Przez ponad dwadzieścia pięć lat wykonywała zawód sędziego. Jej specjalnością jest prawo cywilne. Obecnie jest Wicemarszałkiem Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z ramienia Komitetu Wyborczego Nowoczesna Ryszarda Petru.

Poza pracą zawodową, od lat angażuje się w działalność charytatywną i na rzecz społeczności lokalnej. Jest Patronem Honorowym Fundacji im. Grzegorza Dolniaka „Sportowa Szansa”, która wspiera młodych sportowców.

Facebook

Europa dwóch jakości

W Słowacji przeprowadzono badania artykułów spożywczych sprzedawanych w lokalnych supermarketach. Analiza wykazała różnice w składzie, konsystencji i zapachu w porównaniu z innymi krajami UE. Problem ten dotyczy nie tylko Słowacji, ale i Czech, Węgier, a także Polski.

Premier Słowacji Robert Fico podkreślił, że rozwiązanie tego problemu powinno nastąpić we współpracy z Komisją Europejską. Jedynie skoordynowane działanie i wspólne wywieranie presji pozwoli na wyeliminowanie nieuczciwych praktyk, jeśli chodzi o jakość produktów. I ja też tak uważam.



W nowoczesnej Europie nie ma miejsca na takie różnice jakościowe dotyczących tych samych produktów żywnościowych. Te same towary w takich samych opakowaniach powinny mieć ten sam skład. Sama informacja na liście składników nie jest wystarczającym wyróżnikiem. Przeciętny konsument nie analizuje listy zakupów napisanej drobnym drukiem na opakowaniu, ani nie jeździ do Niemiec, żeby porównać z analogicznym produktem w tamtejszym markecie.

Niestety w Polsce także sprzedawana jest żywność produkowana przez tych samych producentów, w tych samych opakowaniach, tak samo z zewnątrz wyglądająca, a w istocie będąca gorszej jakości od tego, z czym można się spotkać na zachodzie Europy.

Jesteśmy wszyscy członkami Unii Europejskiej i mamy takie same prawa. Dlatego też nie możemy zgodzić się na różnice w jakości produktów oferowanych konsumentom w naszych krajach.

Problem został dostrzeżony przez 3 państwa Grupy Wyszehradzkiej – Czechy, Węgry i Słowację, które poinformowały o tym Komisję Europejską. Komisja w związku z tyloma dowodami na różnice w składzie takich samych produktów sprzedawanych w krajach Unii Europejskiej, opublikowała zbiór wytycznych, które mają pomóc krajom członkowskim w walce z nieuczciwym procederem.

W wytycznych wymienione zostały odpowiednie wymogi prawa żywnościowego UE i unijne przepisy prawa ochrony konsumentów, na podstawie których władze krajowe będą mogły analizować przypadki sprzedaży produktów o różnej jakości.

Nie oznacza to jednak, że powinniśmy poprzestać na przyjęciu wytycznych Komisji Europejskiej. W tej kwestii bowiem konieczna jest współpraca między państwami , których ta kwestia dotyczy.

Komisja Europejska zamierza również przeznaczyć milion Euro na Wspólne Centrum Badawcze – rozwój metodologii w zakresie testów porównawczych produktów spożywczych. Zaproponowana została również kilkuetapowa procedura, która ma pomóc krajowym organom ds. żywności i ochrony konsumentów ustalać, czy producenci nie naruszają prawa. Zapowiedziano również, że Komisja Europejska zastosuje taktykę "name and shame", czyli publiczne wskazywanie firm, które stosują podwójną jakość produktów.

Pomimo podjętych działań i deklaracji Komisji Europejskiej, potrzebna jest współpraca parlamentów na poziomie V4, czyli wszystkich członków Grupy Wyszehradzkiej, aby przygotować wspólnie przepisy prawne uniemożliwiające sprzedaż na naszych rynkach produktów gorszych jakościowo, których skład odbiega od standardów przyjętych w zachodnich krajach Unii Europejskiej.

Nasze wspólne działanie ma tutaj jeden podstawowy cel – abyśmy wszyscy mieli dostęp do prawdziwie takich samych towarów, jak inni mieszkańcy Unii Europejskiej.
Trwa ładowanie komentarzy...