O autorze
Barbara Dolniak z wykształcenia jest prawnikiem, absolwentką Wydziału Prawa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Przez ponad dwadzieścia pięć lat wykonywała zawód sędziego. Jej specjalnością jest prawo cywilne. Obecnie jest Wicemarszałkiem Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z ramienia Komitetu Wyborczego Nowoczesna Ryszarda Petru.

Poza pracą zawodową, od lat angażuje się w działalność charytatywną i na rzecz społeczności lokalnej. Jest Patronem Honorowym Fundacji im. Grzegorza Dolniaka „Sportowa Szansa”, która wspiera młodych sportowców.

Facebook

Słów kilka o głosowaniu blokowym poprawek zgłoszonych do projektu ustawy o Sądzie Najwyższym

W ciągu ostatnich kilku dni rekordy popularności bije sformułowanie „głosowanie blokowe”. To tajemnicze sformułowanie odmieniane jest przez wszystkie przypadki w kontekście prac sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, które odbyły się późnym wieczorem w dniu 19 lipca 2017 r. i dotyczyły poselskiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym.

Zapewne wiele osób, oglądając w dniu 19 lipca 2017 r. wieczorne obrady sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, zadawało sobie pytanie dlaczego decyzja komisji o blokowym głosowaniu poprawek, zgłoszonych w drugim czytaniu do poselskiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym, wywołała tak wielkie emocje. Dla zrozumienia tego co się stało w trakcie prac Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka konieczne jest sięgnięcie do przepisów Regulaminu Sejmu, regulujących porządek głosowania – fundamentalne zagadnienie, będące istotą działalności parlamentarnej posłów. Bo to właśnie poprzez głosowanie poseł wykorzystuje powierzoną mu przez obywateli wiązkę uprawnień upoważniającą go do wpływania w imieniu tych obywateli na kształt prawa w Polsce.



Zgodnie z art. 50 ust. 1 pkt 2 Regulaminu Sejmu, mającym zastosowanie do prac komisji sejmowych na mocy art. 151 ust. 2 Regulaminu Sejmu, głosowanie poprawek w trakcie prac komisji odbywa się w ten sposób, że głosuje się poprawki do poszczególnych artykułów, a wyjątkowo można blokować (grupować) poprawki, których przyjęcie lub odrzucenie rozstrzyga o innych poprawkach.

Zasadą jest zatem, że należy głosować poprawki do każdego artykułu z osobna, a wyjątkowo można zblokować (pogrupować) i głosować łącznie jedynie te poprawki, które wzajemnie merytorycznie na siebie oddziałują. Przykładem takiej merytorycznej zależności, umożliwiającej blokowe głosowanie poprawek, jest sytuacja w której poprawka zmierza do zmiany nazwy jakiegoś podmiotu wskazanego w projekcie ustawy, np. zastąpienie nazwy „Izba Prawa Prywatnego”, nazwą „Izba Prawa Cywilnego”.

W takiej sytuacji złożonych powinno zostać kilka poprawek z których każda odnosić się powinna do innej jednostki redakcyjnej, w której wskazana jest nazwa „Izba Prawa Prywatnego” i postulować zmianę tej nazwy na „Izba Prawa Cywilnego”. Zmiana nazwy „Izba Prawa Prywatnego” na „Izbę Prawa Cywilnego” w jednej jednostce redakcyjnej – na skutek przegłosowania poprawki dotyczącej tej jednostki – oraz pozostawienie nazwy „Izba Prawa Prywatnego” w innej jednostce redakcyjnej – na skutek odrzucenia poprawki odnoszącej się do tej jednostki – powodowałoby niespójność tekstu ustawy. Z tego powodu, dla uniknięcia błędów i rozbieżności w głosowaniach odnoszących się do powiązanych merytorycznie poprawek, poprawki takie grupuje się i głosuje się nad nimi łącznie (przeprowadza się głosowanie blokowe).

Jednocześnie należy zaznaczyć, że zupełnie inną sytuacją jest głosowanie blokowe poprawek, pogrupowanych nie ze względu na merytoryczną zależność pomiędzy poprawkami, a ze względu na podmiot, który te poprawki zgłosił. Wspomniany art. 50 ust. 1 pkt 2 Regulaminu Sejmu nie dopuszcza możliwości tak rozumianego głosowania blokowego. Niedopuszczalność ta jest również oczywista z punktu widzenia roli jaką przypisuje Regulamin Sejmu komisji sejmowej, która ma za zadanie rozpatrzenie projektu ustawy wraz ze zgłoszonymi do tego projektu poprawkami.

Komisje sejmowe są organami powołanymi m.in. do wyrażania opinii w sprawach przekazanych pod ich obrady przez Sejm (art. 17 ust. 1 Regulaminu Sejmu). Przekazanie projektu ustawy wraz poprawkami do odpowiedniej komisji zobowiązuje tę komisję do wnikliwego przeanalizowania przekazanego projektu i złożonych do jego treści poprawek. Ta wnikliwa analiza musi być przeprowadzona w oparciu o opinie przedstawione przez posłów, ekspertów, zainteresowane organy państwa, organizacje pozarządowe – taka wymiana poglądów z natury rzeczy nie może się odbyć na posiedzeniu plenarnym Sejmu i dlatego posiedzenia komisji są tak bardzo istotne w procesie stanowienia prawa.

Każda zgłoszona poprawka powinna zostać przez wnioskodawcę uzasadniona, posłowie uczestniczący w pracach komisji powinni mieć prawo zadawania pytań dotyczących poszczególnych poprawek. Wreszcie głosowanie nad poprawkami powinno być głosowaniem świadomym – posłowie dokonujący aktu głosowania muszą wiedzieć nad czym głosują, muszą znać treść proponowanej normy, którą popierają bądź nie popierają.

Dlaczego jest to takie ważne? Dlatego, że obywatele mają prawo wiedzieć jaka jest treść zgłoszonych poprawek, mają prawo poznać stanowiska parlamentarzystów odnoszące się do poszczególnych poprawek, mają prawo poznać jak nad poszczególnymi poprawkami głosowali poszczególni posłowie, także posłowie, na których obywatele ci głosowali, wreszcie mają prawo zapytać danego posła z jakiego powodu głosował nad określoną poprawką w taki, a nie w inny sposób, zaś poseł powinien umieć swoją decyzję uzasadnić.

To jest właśnie istota demokratycznej kontroli Narodu nad jego przedstawicielami, obywatel musi mieć możliwość ukształtować swoją opinię na temat poszczególnych posłów na podstawie oceny ich działalności parlamentarnej.

Przeprowadzenie w trakcie obrad Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka głosowania blokowego nad poprawkami zgłoszonymi do poselskiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym, według kryterium podmiotowego (czyli dzieląc je na te przygotowane przez PiS i opozycję), a nie merytorycznego, stało w sprzeczności z zasadami, na których oparty jest polski parlamentaryzm. Uczynienie z komisji sejmowej bezrefleksyjnej „maszynki do głosowania” musiało skutkować wzburzeniem tych posłów, którym leży na sercu dbałość o przestrzeganie zasad demokratycznego państwa prawa.

Posiedzenie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka z dnia 19 lipca 2017 r. przejdzie zapewne do historii jako przykład rażąco wadliwego sposobu stanowienia prawa w Polsce. Przejdzie do historii jako przykład całkowicie opacznego rozumienia obowiązków poselskich, przejdzie do historii jako przykład odejścia od zasad demokratycznego państwa.
Trwa ładowanie komentarzy...